Byliśmy w Palmirach

13 września 2018 klasy 8b i 8c razem z Panią Dyrektor Ewą Teterycz, Panią Marzeną Siwek i Panią Agnieszką Rekosz-Barylak pojechały na rowerach do Muzeum w Palmirach. Wieś ta położona jest nieopodal naszej szkoły, a obecnie zamieszkuje ją ok. 370 osób.

Wszyscy uczniowie przybyli przed szkołę na godzinę 8.30 a, następnie wyruszyliśmy w drogę. Niektórzy byli bardzo podekscytowani wycieczką, lecz później zmienili zdanie. Droga nie była łatwa, choć jechaliśmy zielonym szlakiem. W wielu miejscach znajdował się głęboki piasek, w którym większość rowerów się zakopywała. Po ok. godzinie jazdy dojechaliśmy do pomnika poległych powstańców, którzy walczyli na tych terenach z Niemcami w czasie II wojny światowej i tam zapaliliśmy pamiątkowe znicze . Następnie udaliśmy się do Muzeum przy cmentarzu w Palmirach , gdzie mogliśmy obejrzeć wzruszające pamiątki, które zostały odkopane z ziemi w miejscu egzekucji, przeczytać różne artykuły i obejrzeć drastyczny film ukazujący dramat rozstrzeliwanych osób. Było to dla nas wszystkich bardzo wstrząsające przeżycie.  Dodatkowo Hubert Pytlakowski i Stanisław Mączyński przepięknie opowiedzieli nam o tragicznych wydarzeniach w Palmirach, p. Agnieszka Rekosz-Barylak przeczytała wszystkim fragmenty reportażu Ryszarda  Kapuścińskiego pt.:”Ćwiczenia pamięci”. Pisarz opisuje w nim swój pobyt w okolicach Palmir w czasie II wojny światowej. Jako mały chłopiec obserwował wtedy z ukrycia niemieckie ciężarówki, którymi hitlerowcy przywozili polskich więźniów na miejsce egzekucji. Pamięta ryk motorów, serie z karabinów maszynowych, rozmowy niemieckich żołnierzy. Byliśmy niezwykle poruszeni tym tekstem i tragiczną historią miejsca, w którym się znajdowaliśmy.

Po krótkiej chwili zadumy udaliśmy się do pomnika trzech białych krzyży, z których jeden jest wysoki i towarzyszą mu dwa niższe, a symbolizują one troje rozstrzeliwanych ludzi. Wcześniej, tuż przy wejściu na cmentarz przeczytaliśmy napis znajdujący się na bramie:  ,,Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, jeszcze trudniej umrzeć, a najtrudniej cierpieć.” Są to słowa wydrapane na ścianie celi więziennej w Alei Szucha przez jednego z polskich więźniów. Kiedy spacerowaliśmy po cmentarzu, nie mogliśmy do końca zrozumieć tragedii tamtych dni. Jednocześnie odczuwaliśmy niezwykłą wdzięczność, że żyjemy w czasach pokoju i możemy cieszyć się wolnością oraz szczęściem normalnych dni.

Po chwili zadumy i krótkim odpoczynku wsiedliśmy na rowery i zaczęliśmy wracać. Gdy byliśmy w połowie drogi niespodziewanie zauważyliśmy ciężarówki TVP, namioty, latający dron i wiele innych rzeczy typowych w pracy na planie filmowym. Niektórzy uważali, że były to zdjęcia do serialu ,,Pułapka”, lecz nie mogę tego potwierdzić.

Po dłuższym czasie szczęśliwie dojechaliśmy do szkoły, a stamtąd rozjechaliśmy się do domów.

Witold Bogdaniuk kl.8c 

Accessibility