Uczta teatralna

W środę, 7 listopada obie klasy gimnazjalne i 8B ze szkoły podstawowej wybrały się pod opieką p. Anny Bliżewskiej, p. Mai Schwerk i p. Agnieszki Rekosz-Barylak na wycieczkę do Teatru Królewskiego w Łazienkach na spektakl oparty na dramacie Adama Mickiewicza pt. ”Dziady-Widma” z muzyką Stanisława Moniuszki, w reżyserii Ryszarda Peryta. Na scenie można było podziwiać wspaniałych aktorów m.in. Roberta Szpręgiela w roli Guślarza, Julitę Mirosławską jako Dziewczynę, czy Piotra Kędziorę w roli Widma. Obok nich prezentował się znakomity Chór i Orkiestra Polskiej Opery Królewskiej pod dyrekcją Tadeusza Karolaka.

Spektakl mogliśmy obejrzeć tuż po uroczystości Wszystkich Świętych. To czas, w którym jesteśmy szczególnie zamyśleni i pogrążeni we wspomnieniach o naszych bliskich zmarłych. Przedstawienie niesie ze sobą przesłanie dotyczące prawdziwych wartości w życiu człowieka, dzięki którym możemy odnaleźć tak pożądane przez każdego z nas szczęście.

Inscenizacja była zdumiewającym widowiskiem. Już po wejściu do budynku wielkie wrażenie na wielu z nas wywarły piękne, zdobione wnętrza teatru. Ogromną zaletą okazała sięniepowtarzalna muzyka wykonywana na żywo przez orkiestrę i chór. Dodawała ona uroczystego charakteru i pozwalała bardziej delektować się tekstem słynnego polskiego poety. Ponadto obecność chóru, który wędrował po scenie i tworzył świetną oprawę wokalną, pozwalała skupić uwagę widzów na akcji i jeszcze mocniej wczuć się w emocje, jakie towarzyszyły pojawiającym się kolejno duchom. Aktorzy, a zarazem soliści świetnie spisali się w swoich rolach. Byli skupieni na śpiewie, ale też sugestywnie i przekonująco prowadzili widza przez akcję oraz charakter odgrywanych postaci. Znaczącym walorem spektaklu było to, że pozostał wierny oryginałowi i nie można doszukać się w nim żadnych błędów i nieścisłości. Inscenizacja miała groźny, tajemniczy charakter, dodatkowo nastrój budowały efekty multimedialne oraz gra świateł. W czasie, gdy przed oczami widzów pojawia się Widmo Złego Pana, na tylnej ścianie sceny wyświetlone zostają płomienie podkreślające cierpienie ducha i wagę grzechów, jakich się dopuścił.

Scenografia i kostiumy były proste, ale stonowane, dominowała czerń, która jeszcze bardziej oddawała powagę sytuacji. Ciekawym rozwiązaniem było wykorzystanie powierzchni scenicznej. Reżyser ulokował orkiestrę smyczkową wraz z dyrygentem w niewielkiej fosie, a na scenie w szeregach usadził artystów wraz z instrumentami dętymi.

Spektakl można polecić każdemu, bez względu na wiek. Będzie on ciekawy zarówno dla uczniów, którzy przeczytali i omówili na lekcjach j. polskiego dramat Mickiewicza, ale i dla dorosłych. Warto wybrać się na niego, szczególnie w czasie, kiedy wspominamy naszych przodków, by przypomnieć sobie przesłanie utworu. Mickiewicz porusza w nim bardzo ważny temat dotyczący naszego człowieczeństwa. Okazuje się, że jego miarą jest stosunek każdego z nas do drugiego człowieka.

Ula Kraciuk, IIIA