W Puszczy Kampinoskiej powoli znika śnieg, choć na ścieżkach jeszcze utrzymuje się lód pokryty wodą. Słychać już pierwsze koncerty kosów. Łosie przy czerwonym szlaku żerowały w ostatnich dniach zimy. Kiedy śnieg prawie całkowicie roztopił się, zniknęły tropy łosi, dzików, saren i jeleni, które spotykałam. Nadal jednak widoczne są liczne odchody tych zwierząt. Zadziwia fakt, że po tak śnieżnej i mroźnej zimie nie ma wody w olsie. Roztopy zniknęły. Czyżby ziemia była aż tak spragniona wody? Już miałam nadzieję, że w tym roku knieć błotna zwana kaczeńcem będzie kwitnąć na tle uwodnilnego olsu. Tak się jednak nie stanie, chyba, że wiosna będzie deszczowa.
To całe piękno przyrody zachwyca, ale niestety, zasmuca fakt, że człowiek przestaje je należycie szanować. Zapomina, że park narodowy – najwyższa forma ochrony przyrody w Polsce i na świecie – to siedlisko dziko żyjących organizmów, ich dom, ekosystem, gdzie przyroda rządzi się swoimi prawami, a człowiek jest tylko gościem poruszającym się po szlakach, nie wprowadzającym zwierząt, które spuszczone ze smyczy płoszą zwierzynę.
Przyłączam się do apelu, aby nie wprowadzać zwierząt do Puszczy, a jeśli już, nigdy nie spuszczać ich ze smyczy.
Park Narodowy to dom dla dziko żyjących organizmów.
Serdecznie pozdrawiam,
Jolanta Matyjasiak
nauczycielka przyrody, biologii i chemii
Autorka wszystkich zdjęć i filmów![]()











